piątek, 21 grudnia 2012

Szybki piernik dla spóźnialskich


To już mój ostatni przedświąteczny wpis i do okresu lutego. Moi drodzy przyszedł czas porządków świątecznych jak i także czas porządków w swojej duszy. Przyszedł czas na prace magisterską. Dla tego teraz z wami się żegnam. Nie wiem kiedy tu zajrzę.

Od kilku tygodni z rodziną upieramy się z sprzątaniem, gotowaniem i mogę ze spokojem stwierdzić, że święta w tym roku będą bardzo skromne ale spokojne i do tego z tygodniowym uprzedzeniem. Już w czwartek gotowy piernik staropolski, który przyniosłam na wigilię wydziałową architektów. Święta to cudowna atmosfera i świadomość, że wszyscy ludzie jednoczą się w tej jednej jedynej chwili w roku. I nie ma lepszych czy gorszych. Wszyscy są sobie równi, kiedy śpiewają kolędy, modlą się. Bo przecież nieważne, czy na stole pojawi się dwanaście potraw, czy bułka z masłem. Ważne, żeby to przeżyć. Poczuć.

Moi najbliżsi dziękuję, że mogłam z Wami spędzić te chwile na blogu. Dziękuję, że mnie zaakceptowaliście taką, jaką jestem. Jestem zdziwiona za tak spore grono odwiedzających i miłych słów w moją stronę. Życzę wam właśnie wspaniałych, dobrych słów usłyszanych od innych. Życzę Wam, aby Wasze Święta były cudowne - takie jakie sobie wymarzyliście. A na nowy rok życzę pogody ducha, więcej uśmiechu na twarzy i więcej pozytywnych myśli. byście potrafili bezboleśnie podnieść się z upadków. I byście wciąż mogli rozwijać swoje pasje.


Szybki, łatwy piernik dla spóźnialskich. Oznacza to, że ciasto nie musi leżakować, ani przed pieczeniem, ani po. Wystarczy upiec, by po ostygnięciu delektować się pachnącym, mięciutkim piernikiem.

Składniki:
  • 1 szklanka miodu (ja dodałam sztuczny i prawdziwy gryczany)
  • 1 szklanka cukru 
  • 1 szklanka mleka
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 3 jajka (osobno białka i żółtka)
  • 200 g masła
  • cała przyprawa do piernika
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 kopiasta łyżka sody oczyszczonej
  • 3 łyżki kakao
  • dodatkowo tabliczka czekolady z orzechami 


Do przełożenia: masa grylażowa, przepis znajdziecie tu

Miód, masło, cukier, przyprawę do piernika, cynamon zagotujemy razem i studzimy. Do ostudzonej masy dodajemy po kolei mleko, kakao, żółtka, mąkę wymieszaną z sodą. Białka ubijamy i na koniec delikatnie wymieszamy z masą, obracając co jakiś czas miską, jest to sposób na pulchne ciasto. Na koniec wsypujemy posiekaną czekoladę i wymieszamy. Ciasto przekładamy do kwadratowej blaszki wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy około godziny w temperaturze 180 stopni do tzw. suchego patyczka.  Studzimy, przekroimy wzdłuż na pół i przekładamy masą grylażową lub inną taką jaką lubicie. Wierzch ciasta także smarujemy masą grylażową i dekorujemy orzechami włoskimi.




niedziela, 9 grudnia 2012

Sałatka jarzynowa



Każdy ją zna, każdy inaczej ją robi. Ale zawsze najlepsza na zimę. Inne nazwy: sałatka warzywna, rosyjska, olivieh salad (wersja perska z gotowanym kurczakiem) i Olivier salad. 

Uwielbiam sałatkę jarzynową! Mam z nią wspaniałe wspomnienia, kiedy, to zimą moja mama na kolacje kroiła mi na małe kawałki świeży chleb z wędliną i do tego kilka łyżek sałatki warzywnej. I teraz przyszedł czas zimy, wspólnie z mamą kroiłyśmy warzywa do sałatki. Za oknem już śnieg, mróz i piosenki zimowe. 

Składniki:
  • gotowane warzywa:
  • 5 średnich ziemniaków
  • 3 marchewki
  • 2 korzenie pietruszki
  • 1 średni seler
  • 1 biała część dużego pora
  • 5 jaj ugotowanych na twardo
  • 5 ogórków kiszonych
  • 2 średnie jabłka
  • 1 puszka kukurydzy konserwowej
  • 4 łyżki majonezu
  • łyżka jogurtu naturalnego lub śmietany 12%
  • sól, pieprz do smaku
  • parę łyżeczek musztardy do smaku


  1. Myjemy warzywa (seler, ziemniaki, marchewki, pietruszki) i gotujemy je w skórkach do miękkości. Odstawiamy do ostygnięcia. W tym samym czasie gotujemy jajka na twardo przez 10 min, obieramy i odstawiamy do wystudzenia.
  2. Ugotowane warzywa obieramy ze skórek i kroimy w dość drobną kostkę, i wrzucamy do dużej miski.
  3. Jajka kroimy w drobną kostkę przekładamy do miski.
  4. Pokrojone w kostkę ogórki (wcześniej je obieramy ze skórki), jabłko, por i odcedzoną kukurydzę przekładamy do miski.
  5. Warzywa doprawiamy solą, pieprzem. Majonez wymieszamy z jogurtem i musztardą, mieszankę dodajemy do warzyw. Dokładnie, ale delikatnie wymieszamy.
  6. Sałatkę jarzynową odstawiamy do lodówki na kilka godzin lub na całą noc, aby składniki się przegryzły.


sobota, 8 grudnia 2012

Szybkie pierniczki i wspólne piernikowanie


Tydzień temu wspólnie z Patrycją zakończyłyśmy Andrzejkowanie przy wspólnym piernikowaniu u mnie w domu. Nie ma nic przyjemniejszego niż wspólne pieczenie ciasteczek, taniec z wałkiem i deską do krojenia przy zmywaku. Powstały piękne arcydzieła sztuk pięknych, imiona rodziców, przyjaciół, nutki i inne ciekawe kształty wycięte przez nasze zgrabne dłonie. Podziw składam mojej Pat, która z rozmachem wykroiła imiona jej najbliższych osób. Wspólnie z Pat zrobiłyśmy wspólnie prezenty piernikowe, ja samochód dla Piotra w związku z tym że jego jest w naprawie już dwa tygodnie, a mojej najbliższej rodzinie wykroiłam serca wraz z ich inicjałami. Pat wykroiła imiona i nutki dla znajomych z akademii muzycznej. Taki prezent jest wspaniały na mikołajki, mały, słodki i od serca. Rodzina i najbliżsi byli zachwyceni.

Pierniki wyjątkowo, szybkie i łatwe w wykonaniu. Są miękkie, lekko kruche i nadają się do jedzenia i dekoracji od razu po upieczeniu. W smaku bardzo ostre bo takie lubię. Można z dodatkowych przypraw zrezygnować, ale co to są za święta bez intensywnego korzennego zapachu. 

Składniki:
  • 400 g mąki pszennej
  • 2 duże jajka
  • 130 g cukru pudru
  • 100 g masła, roztopionego
  • 200 g miodu
  • łyżka śmietany 18%
  • całe opakowanie przyprawy do piernika
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • łyżeczka goździków
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia


W garnuszku topimy masło z miodem, odstawiamy do ostygnięcia. Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, sodą i kakao. Dodajemy cukier puder, przyprawy i jajka rozbełtane ze śmietaną. Teraz można dodać masło z miodem. Wszystkie składniki wymieszamy i wyrabiamy. Ciasto może być dość klejące, ale nie dodajemy mąki.

Ciasto rozwałkujemy na grubość 4 mm, (ja trochę zbyt cienkie wykroiłam pierniczki), podsypując je teraz mąką, po to by się nie kleiło. Wykrawać różne kształty pierniczków. Układamy je na blaszce wysmarowanej tłuszczem w niewielkich odstępach. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 10 - 15 minut. Studzimy i dowolnie dekorujemy.




poniedziałek, 26 listopada 2012

Koktajl z pomelo


Jesień w pełni, magisterka prawie w pełni, zimno, szaro i ja szara. Smutek ogarnął mnie ostatnimi dniami, odejście mojego ukochanego czworonoga sprawiło, że się rozchorowałam. Ale już się nie martwię, mam ochotę na cytrusy. Soczyste mandarynki, słodko- gorzkie pomarańcze i kwaskowe grejpfruty. Wspaniałe kształty, kuszące zapachy. Pomelo, pomelo o pomelo.

Składniki:
  • małe opakowanie jogurtu naturalnego lub waniliowego
  • 1/2 szklanki mleka
  • jeden owoc pomelo
  • świeża jedna figa lub dżem z figi
  • garść suszonych borówek
Pomelo obierz, podziel na cząstki. Zdejmij białą skórkę otaczającą poszczególne cząstki. Jogurt zmiksuj z mlekiem i cząstkami pomelo, obraną figą i borówkami. Podajemy i smakujemy, zdrowy koktajl witaminowy.

wtorek, 20 listopada 2012

Goździkowe ciasteczka



Rankami i wieczorami czuję ostry, orzeźwiający zapach mrozu. Choć piękna złota jesień jeszcze trwa. Za oknem ptaki śpiewają, myślałam że wiosna przyszła, faktycznie na chwile zawitała. Pełna tryskająca radości, rozśpiewana dziewczyna zajada się dorszem z czosnkiem, a wieczorem urodzinowe ciasteczka goździkowe. Wersja druga, poprawiona w smaku i w wyglądzie. Łatwe i szybkie w wykonaniu. Ciastka idealne na gwiazdkę.


Składniki: 

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru
  • 90 g masła
  • jajko 
  • pół szklanki jogurtu naturalnego
  • łyżeczka zmielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • jajko do posmarowania ciasta
  • masło do formy

Cukier, mąkę, sól, sodę, proszek do pieczenia i goździki wymieszać na stolnicy. Dodać pokrojone na kawałki zimne masło, posiekać nożem o szerokim ostrzu. Roztrzepać jajko z jogurtem i wlać do ciasta, połączyć składniki. Utoczyć z ciasta wałek o średnicy około 5 cm, wstawić na 20 min do zamrażalnika. Kroić w plasterki, rozpłaszczyć i układać na blaszce wysmarowanej masłem. Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 200 stopni około 15 min. Powinny być jasnobrązowe. Po upieczeniu i wystudzeniu ciastka można polukrować z odrobiną goździka. 

sobota, 10 listopada 2012

Murzynek na winie


I znowu mnie nie było tym razem wyjechałam ze znajomymi pod domek do mojej babci, o którym niedawno wspominałam. Potem po wyjeździe był czas na wspomnienia zmarłych, dzień wszystkich świętych, także i wyjechałam. Więc tak to było przez ostatnie dwa tygodnie, wyjazd za wyjazdem i nauka. Siostra przejęła teraz pałeczkę w kuchni. Dla tego przedstawiam murzynek na winie z przepisu mojej kochanej babci wykonany przez siostrę za pomocą mojej ręki.

Składniki:
2/3 szklanki wina
1 cukier waniliowy
2 szklanki cukru
2 szklanki mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
3 duże łyżki kakao
3 jajka
1/4 kg masła

Masło, wino, cukier, cukier waniliowy i kakao włożyć do rondelka, wszystko zagotować żeby się rozpuściło i gotujemy jeszcze około 3 min. Ostudzić i odlać 1/2 szklanki do oblania. Do rondla dodajemy 3 żółtka, mąkę z proszkiem do pieczenia i dokładnie mieszamy by nie powstały grudki. Na koniec ubijamy pianę z białek, dodajemy do mieszanki i dokładnie, delikatnie mieszamy. Wlewamy do blaszki wysmarowanym masłem i posypaną bułką tartą. Pieczemy w 180 stopniach przez około 40 min, do tzw suchego patyczka.

W trakcie pieczenia robimy polewę do ciasta: 
1/2 szklanki polewy ciastowej
tabliczka czekolady
4 pełne łyżki kakao
20 dkg masła
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki wina czerwonego

1/2 szklankę, którą wcześniej odstawiliśmy wlewamy do rondelka, dodajemy 4 pełne łyżki kakao, 20 dkg masła i 1/2 szklanki wody i 1/2 szklanki wina i połamaną tabliczkę czekolady. Całość gotujemy do rozpuszczenia, mieszamy całość do pięknej gładkości i koloru. Polewę pozostawiamy do ostygnięcia. Chłodną i lekko zgęstniałą masę, polewamy ciasto.


czwartek, 25 października 2012

kruchy placek z jabłkami



Przepraszam znowu mnie nie było przez dłuższy czas, ale co zrobić kiedy ma się na głowie wiele spraw: magisterka, rodzina, a w szczególności moje uczucia. Jak źle się czuję uczuciowo, to niestety milknę. Zapomniałam dodać, byłam w górach na weekend. Tak kto by pomyślał by jechać z Gdynii w Sudety na Piątek, Sobotę i Niedzielę. Ale warto było. Pod stopami przyjemnie szeleszczały złote i brązowe liście. Nad głową, przez wybrakowane korony drzew, przeświecało złociste słońce. Obłocone buty dotykały kamieni, jakby nie chciały za mocno nadepnąć na ziemię. A góry uwielbiają obłocone buty. A drzewa uwielbiają głosy zmęczenia. Przez ostatnie nieobecne tygodnie robiłam weczki: musy jabłkowe, soki jabłkowe, syropki jabłkowe, jabłeczników chyba z trzy. Wcześniej dwa razy chleb z jabłkiem, drożdżowe z jabłkiem i syrop z pigwy. Z okazji winobrania, a w tym roku  , jak co roku będzie wino z domowych winorośli. Upiekłam ciasto jabłkowe w podzięce za pomoc w zbieraniu winogron. A wina będzie trochę :)

Przepis pochodzi z mojej głowy, znowu lepiej wyszło mi improwizowanie.

Składniki:
3 i 1/2 szklanki mąki
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
szklanka cukru
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
jedno jajko
250 g masła
2 łyżki śmietany
1 kg jabłek (ja do jabłek dodałam jeszcze mus jabłkowy)
1/2 szklanki mieszanki musli
cynamon
anyż

W dużej misce mieszamy mąki, cukier, proszek do pieczenia. Do mieszanki dodajemy lekko miękkie masło, całe jako, śmietanę. Zagniatamy na jednolite ciasto. Natłuszczoną formę do pieczenia obsypana bułką tartą, wykładamy ciastem, zostawiamy 1/3 na kruszonkę. Ciasto podpiekamy przez 15 min w 200 stopniach. Na gotowym spodzie układamy obrane i pokrojone na cząstki jabłka, podsypujemy cukrem, cynamonem, anyżem. Do odłożonego ciasta dodajemy trochę cukru, mieszankę musli, odrobinę cynamonu i anyż (ja dodatkowo dodałam jeszcze trochę masła i otręby pszenne), wyrabiamy kruszonkę. Na jabłka rozsypujemy kruszonkę. Wstawiamy ciasto do nagrzanego piekarnika do 180 C i pieczemy około 50 minut. Studzimy i zabieramy się za kosztowanie.




piątek, 5 października 2012

Chleb z jabłkiem


Nocna orkiestra gra krople stukających po szybie. Skrzypce wiatru wygrywają melodie melancholijne. W szarej ciszy deszcz wystukuje etiudy jesienne. Huragan przychodzi i robi spustoszenie. Rano cisza, chłód i deszcz. W domu pachnący, ciepły chleb czeka na śniadanie.

Składniki:
  • 500 g mąki pszennej pełnoziarnistej 
  • 40 g drożdży świeżych
  • 2 płaskie łyżeczki soli
  • 25 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 250 ml letniej wody 
  • jedno jabłko (dodałam szarą renetę) 
Robimy rozczyn z drożdży: Drożdże rozprowadzamy z cukrem i letnią wodą, wymieszamy z ok. 4 łyżkami mąki, przykrywamy i odstawiamy na 15 minut aż wyrosną. W tym czasie jabłko ścieramy na tarce do jarzyn, nie trzeba obierać jabłka. Do większego naczynia wsypujemy mąkę, sól i mieszamy. Robimy wgłębienie, wlewamy drożdże, dodajemy jabłko. Dokładanie mieszamy i odkładamy przykryte na 10 minut. Po tym czasie lekko naoliwić dłonie i stolnicę, ponownie wyrobić i zagnieść ciasto. Odłożyć przykryte na 10 minut. Ponownie wyrobić i ponownie odkładamy pod przykryciem na 10 minut. Po tym czasie ponownie wyrabiamy przez 7 min, formujemy bochenek i przekładamy do koszyka do wyrastania (nie mam takiego, więc użyłam durszlaka wyłożonego czystą ściereczką, obsypaną mąką). Przykrywamy lnianym ręczniczkiem i odkładamy w ciepłe miejsce do zwiększenia objętości o połowę, na około 20 - 30 minut. Po tym czasie przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w 220 stopniach przez 10 min. Potem zmniejszamy temp. do 200 st. C. i dopiekamy 40 minut. Studzimy

wtorek, 2 października 2012

Rożki z wiśniami i magisterka


Pani Magister Dana Śledź 
Jesteś magistrem!
Co teraz począć? 
Zostać ministrem? 
Może odpocząć? 
Wybór jest wielki 
I pracy krocie
Lecz jedno pewne
To bezrobocie!

Zostałam już tylko ja na postrzał losu. Co mnie spotka za rok po studiach. Na tą wspaniałą wieść, a przyszedł czas na upicie magistra. Takie o to upiekłam ciasteczka z wisienkami. Ciasteczka są proste, lekkie, kruche, nie za słodkie i proste w wykonaniu.

Składniki:
  • 25 g świeżych drożdży
  • 50 g margaryny
  • 1 łyżka śmietany 12%
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 2 żółtka
  • szczypta soli
  • 1 szklanka mąki
  • wiśnie drylowane w syropie
  • jedno jajko do smarowania rogalików
  • kilka łyżek cukru kryształu

Margarynę rozpuszczamy w garnku. Nie powinna się zagrzać. Żółtka miksujemy z cukrem pudrem na gładką, jasną masę. Do rondelka z margaryną dodajemy mąkę, drożdże, łyżeczkę cukru, sól, śmietanę i masę żółtkową. Wszystko mieszamy, a potem zagniatamy. Wkładamy do miski i odstawiamy w ciepełko. Po około 1,5 h wyjmujemy ciasto z miski. następnie zagniatamy ponownie,rozwałkujemy na ok 1/2 cm grubości i wykroić kwadraty (u mnie ok 7x7). Na środku każdego kwadratu ułożyć 3-4 wiśnie, zawinąć dokładnie przyciskając narożnik ciasta i odstawić na 30 min na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.Po tym czasie każde ciastko posmarować rozbełtanym jajkiem, obsypać cukrem kryształem. Wkładamy do piekarnika do 200 stopni i pieczemy 20-30 min.

piątek, 28 września 2012

Krem z pomidorów


Ostatnio dość często pada pytanie kiedy dodam post z daniem obiadowym, albo dla czego nie dodaję? Po pierwsze na moim blogu można znaleźć danie obiadowe. Po drugie mój obiad znika w ciągu dnia lub dwóch dni i nie zdążę wykonać zdjęć. Po trzecie zrobić zdjęcie daniu obiadowemu, trzeba mieć odpowiedni sprzęt by wykonać apetyczne zdjęcie. Dziś piękny, słoneczny jesienny dzień. Zupa pomidorowa z prawdziwego zdarzenia śni mi się ostatnio w moim małym mózgu. Nie jadłam jej od lat, a sama nigdy jej nie gotowałam. Pierwsza moja zupa krem z pomidorów po włosku. Rodzinka zachwycona. 

Składniki dla 4 osób:

  • 2 puszki całych lub krojonych pomidorów w puszce 
  • jeden mały słoiczek przecieru pomidorowego (90g)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 szklanki bulionu warzywnego (wykorzystałam rosół po kurze)
  • garść bazylii
  • sól
  • pieprz
  • oregano
Na rozgrzanej oliwie zeszklić w garnku posiekany czosnek. Dodać pomidory z puszki wraz z sosem i dwie szklanki bulionu, dusić przez około 10 min, mieszając i co jakiś czas widelcem rozgniatać pomidory. Dodać cały pojemnik przecieru pomidorowego. Wymieszać i podgotować około 5 min. Pod koniec dodać posiekaną bazylię. Zmiksować na krem. Podawać z udekorowaną bazylią. 
Wyborny smak tej zupy podkreśli grzanka nasączona oliwą z czosnkiem.

czwartek, 27 września 2012

Szybki placek z jabłkami



Woła Wrzesień, że już jesień i ostatni tydzień wakacji. W sumie to już koniec września i początek października się zbliża. Jabłek plon ogromny. Wspaniałe spotkanie z Martą po dwóch latach, delektowanie się smakiem jesiennych jabłek. Poezja, sen, marzenie. Doskonałość formy i treści, wyrażająca się niebiańskim smakiem i rzucającym na kolana wyglądem. Jest miękka, delikatna, lekko słodka i lekko kwaśna. Kokosowa i maślana. Soczysta i chrupiąca. Przepis zaczerpnięty z poradnika domowego

Składniki:
  • 1 szklanka mąki
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • szklanka cukru
  • kostka masła (200g)
  • 4 jajka
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 8 jabłek
  • 100g rodzynek
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • masło do wysmarowania formy
  • tarta bułka do wysypania formy (nie miałam, więc dodałam kaszę mannę)
Kruszonka: 
  • 90g masła
  • 90g cukru
  • 180g mąki
  • 1 łyżka wiórków kokosowych

Mąki przesiać przez sito i wymieszać z proszkiem do pieczenia. Jajka mikserem utrzeć z cukrem na gładką, puszystą masę. Nie przerywając ucierania, dodawać po łyżce mąki. Masło roztopić w garnuszku i odłożyć do wystudzenia. Wystudzone masło powoli wlewać je do ciasta, nie przerywając ucierania. Jabłka obrać, pokroić na ćwiartki, wyciąć gniazda nasienne. Do formy do pieczenia (wysmarowanej masłem i wysypanej tartą bułką) wlać masę. Na cieście ułożyć jabłka, posypać je rodzynkami i wiórkami kokosowymi. Wyrobić kruszonkę. Masło rozpuścić w garnuszku dodać cukier, mąkę i wiórki kokosowe. Wymieszać tak by powstały grudki. Gotową kruszonkę posypać wierzch ciasta. Ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego na 200 stopni i pieczemy około 45 min.*1

*1 Dostałam ostatnio jedną wiadomość prywatną o tym że placek się spalił bo była za wysoka temperatura. Prawdopodobnie macie silniejszy piekarnik ode mnie, często piekę ten placek i jeszcze mi się nie spalił. Tylko pozazdrościć Wam tak mocnego piekarnika.



sobota, 22 września 2012

Sałatka z selera naciowego


Ostatnio słyszę wymawiane zdanie - życie jest ciężkie. Wielu z nas zastanawia sie na czym polega życie. Czym jest życie? Takie pytanie zadał mi ostatnio Piotr. Na to pytanie nie da się odpowiedzieć jedną definicją, czy jednym zdaniem. On sam nie potrafił wyjaśnić tego pojęcia. Potrzebowałam kilka dni na przemyślenia i trafiłam ostatnio na takim film : http://www.youtube.com/watch?v=QJhVM930YXY&feature=player_embedded#!

Dla pozbycia smutnych myśli i paru kilogramów polecam sałatkę z selera naciowego. Bardzo smaczna i przyjemnie chrupiąca sałatka, z nutką słodyczy, które dają ananas i jabłko. Odchudzająca sałatka” składa się z dietetycznych produktów, które ułatwiają zrzucanie kilogramów. Wśród sprzymierzeńców pięknej sylwetki zawsze wymienia się ananasy, jabłko, seler naciowy i nasiona.

Składniki:
  • seler naciowy
  • dwa duże jabłka
  • puszka ananasów lub świeży
  • nasiona: sezam, pestki dyni lub słonecznika (ja ostatnio dodaję sezam)
  • kilka łyżek majonezu
  • sól 
  • pieprz

Seler dokładnie umyj i pokrój na niewielkie kawałki. Ananasa i jabłka pokrój w kostki. Składniki umieść w naczyniu. Kilka łyżek nasion upraż na beztłuszczowej patelni. Nasiona dodajemy do sałatki. Dodaj sól, pieprz, kilka łyżek majonezu i wymieszaj. Smacznego

poniedziałek, 17 września 2012

Ciastka z masłem orzechowym



Ostatni tydzień spędzony w Górach Sowich. Wędrówki po lasach, zachwycanie się niesamowitym światłem prześwietlającym korony drzew. Głęboki wdech i spokojny wydech, dalej w górę, szczyt za szczytem. Widoki zapierające dech w piersiach. Choć gdzieś w oddali słychać przerażające odgłosy pracy w tunelach wykorzystywanych więźniów z obozu koncentracyjnego. Chwile pełne uśmiechu wśród przyjaznych twarzy opowiadających o tajemnicach Dolnego Śląska. W drodze powrotnej zahaczyłam o Wrocław, gdzie poznałam pewną sympatyczną blogerkę MartynCia z http://smakiempisany.blogspot.com/. Szkoda tylko że byłam zmęczona, mało rozmowna i spotkanie trwało tylko godzinę. Mam jednak nadzieję że się kiedyś jeszcze spotkamy. W trakcie górskich wędrówek zajadaliśmy się ciastkami z czekoladą. Wilgotne, dość sycące ciasteczka z masłem orzechowym i kawałkami czekolady. 

Składniki:
  • 130 g masła miękkiego
  • 130 g masła orzechowego
  • 1/2 szklanki cukru
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii (ja dodałam migdałowy) 
  • 1 jajko
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 250 g mąki 
  • 50 g płatków owsianych 
  • 100 g groszku czekoladowego lub czekolady pokrojonej w małą kostkę
Masło ucieramy na kremową konsystencję. Dodajemy cukier i dalej miksujemy, do uzyskania jaśniejszej, puszystej i kremowej konsystencji. Dodajemy olejek, wbijamy jajko i miksujemy do połączenia składników. Dodajemy masło orzechowe i dalej miksujemy do połączenia składników. Wymieszamy mąkę z sodą, proszkiem do pieczenia i solą. Dodajemy mieszankę i płatki owsiane do mokrych składników. Miksujemy wszystkie składniki do połączenia się składników na najniższych obrotach. Na końcu wmieszamy drobinki czekolady. Z ciasta formujemy rękami kulki w wielkości orzecha laskowego, lub prosto z łyżeczki układamy w dość sporych odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Włączamy piekarnik do 180 C (z termoobiegiem 170 C ). Wkładamy ciastka do piekarnika i pieczemy około 15 min (nie za długo gdyż stwardnieją). Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy do ostygnięcia, żeby stwardniały.




Zapomniałam dodać. Każda z nas blogerek miała się wymienić swoim jednym wypiekiem. Ja w prezencie dałam ciastka z masłem orzechowym, a od Martyny dostałam ciastka, makaroniki przekładane masą z mascarpone i jeszcze tarta z gruszką. Wyśmienite i szybko zjedzone. Ciastka kruche, słodkie z posmakiem kakao, wyśmienite. W drodze powrotnej zmiękły ale i tak zostały zjedzone :) 


niedziela, 2 września 2012

Drożdżówka z lodówki


Wyjechałam na tydzień do mojego rodzinnego domku. Sad jabłka, gruszki, śliwki, aronia, pomidory, zapach mięty. Lubię babci przedwojenny dom nocą, kiedy na drewnianych schodach kroki trzeba stawiać ostrożnie, bo każde skrzypnięcie dojrzałego stopnia słychać niczym najgłośniejszy krzyk, odblaski światła świetlistą smugą wpadają przez drzwi. Kolory mrocznieją, a kształty stają się nadzwyczaj wyraźne. Cień drzewa oświetlany przydrożnymi latarniami odbija się na ścianie i swym falowaniem pisze nowe historie. Opatulona kołdrą, w ciszy i mroku snuję marzenia o tym, jak mogłoby być, jak chciałabym, żeby było...O Panie jak ten czas szybko mija, jutro już wracam do domu. Już nie będzie ciepłej drożdżówki cioci, skwaszonego mleka i pieczonej kaczki z jabłkami.

Drożdżówka z przepisu cioci Halinki. Drożdżówka która zawsze wychodzi. Zdecydowanie polecam ten przepis. Puchata niczym obłoczek spokojnie sunący po błękitnym niebie. W następnym wpisie znajdzie się przepis na zupę krem z pieczarek. 

Składniki na ciasto:
  • 100g drożdży (1/5 odcinamy i chowamy)
  • 4 duże całe jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki mleka
  • 4 szklanki mąki
kruszonka:
  • szklanka mąki
  • 100g cukru
  • 100g masła
Do dużej miski kruszymy drożdże, na te drożdże rozlewamy rozbełtane jajka. Następnie sypiemy cukier w koło miski, tak by przykrył drożdże i jajka, następnie cukier waniliowy. Wlewamy warstwowo olej i mleko. Na koniec wsypujemy mąkę. Przykrytą ścierką miskę wkładamy do lodówki, na całą noc. Rano wyrośnięte ciasto , wymieszamy łyżką na gładką masę. Nie wyrabiamy ciasta! Ciasto wykładamy na natłuszczoną dużą blachę i układamy owoce. Wyrabiamy kruszonkę. Wszystkie składniki rozgnieć ze sobą, tak aby powstały grudki, rozrzuć je na powierzchni ciasta. 
Gotowe ciasto wkładamy do zimnego piekarnika i nastawiamy na 160 stopni. Pieczemy około 45 min. 
Smacznego!


poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Tort brzoskwiniowy


Mój czas pędzi ostatnio na łeb, na szyję i za nic nie chce się zatrzymać. Życie tak szybko pędzi. Odkrywam w sobie nieśmiałą świadomość że życie mi prędzej ucieka. Minuta za minutą, godzina za godziną, dzień za dniem, rok za rokiem. Czas biegnie nieubłaganie. Staram się łapać w dłonie każdy istotny moment, każdy promień słońca. A tu moi kochani rodzice żyją już 38 lat. Na tę wspaniałą okazję, w prezencie tort orzechowy z brzoskwinią. Zdjęcia wyglądają mało apetycznie, brak odpowiedniego sprzętu, brak odpowiedniego oświetlenia, szybki transport czyli pociąg do Tczewa, a dalej samochodem do Nowego Stawu. Warto było spędzić te wspaniałe trzy dni w rodzinnym dwudziesto osobowym gronie. W rzeczywistości tort prezentował się wspaniale. A smakował rewelacyjnie. Rodzinka rozśpiewana do białego rana.


Składniki na blat orzechowy:
  • 1 szklanka mielonych orzechów laskowych,
  • 1 szklanka mąki pszennej, 
  • 1 i 1/4 szklanki cukru (dodałam 1/4 szklanki brązowego cukru)
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczonej
  • szczypta soli
  • 6 dużych jajek, 
  • 1/4 szklanki zimnej wody
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
W misce umieszczamy orzechy, mąkę, 1/4 szklanki cukru, kawę, proszek do pieczenia i sól. Wszystko wymieszamy. W misie miksera ucieramy żółtka z 1/2 szklanki cukru na gęstą, jasną masę. Dodajemy 1/4 szklanki wody. Miksujemy. Dodajemy mieszankę mąki z orzechami i wymieszamy. W osobnym naczyniu ubijamy na sztywno białka. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodajemy pozostały cukier (1/2 szklanki) i znowu miksujemy. Ubite białka dodajemy do masy z żółtkami i delikatnie wymieszamy. Pieczemy osobno dwa lub trzy blaty. Formę do pieczenia wysmarowujemy tłuszczem i wykładamy samo dno papierem do pieczenia. Wykładamy 1/3 lub 1/2 masy biszkoptowo - orzechową do formy. Wyrównamy i pieczemy przez około 20 min, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika, studzimy i uwalniamy z formy. Następny blat pieczemy w ten sam sposób co wcześniejszy. 

Składniki na krem z białej czekolady:
  • 600 ml śmietany kremówki 36%
  • 3 całe tabliczki białej czekolady
  • opakowanie śnieżki lub śmietan fix
  • puszka brzoskwiń (3 brzoskwinie zostawiamy na dekorację)
    Do zwilżonego wodą garnka wlewamy śmietanę i podgrzewamy na bardzo małym obrocie, najmniejszym z możliwych tak, by śmietana się nie przypaliła. W międzyczasie dodajemy połamaną na kostki czekoladę i podgrzewając śmietanę, cały czas mieszamy, rozpuszczając w niej czekoladę. Gdy czekolada się rozpuści wyłączamy grzanie i zostawiamy całość do wystygnięcia. Następnie wstawiamy do lodówki na kilka godzin (lub po prostu na noc) tak, by śmietana była porządnie schłodzona, czyli bardzo zimna. Jeżeli macie zbyt mało czasu, śmietanę możemy wstawić do zamrażalki na kilkanaście minut (15min) i wstawiamy do lodówki w tym czasie pieczemy blaty na ciasto. Taką zimną śmietanę wlewamy do miski, dodajemy bitą śmietanę w proszku i ubijamy mikserem na najwyższych obrotach przez jakieś 5 minut gdy masa wyraźnie zgęstnieje i nabierze konsystencji sztywnej bitej śmietany. I krem gotowy. Jeżeli masa wyjdzie mało sztywna, można dodać roztwór z żelatyny. 

    Owoce z puszki odsączamy, sok zostawiamy na nasączenie blatów. Owoce kroimy na małe cząstki. Jeden z blatów ciasta układamy na paterze. Nasączamy sokiem (1/4 szklanki), wykładamy 1/4 masy śmietankowej a na nią pokrojone brzoskwinie. Na wierzch kładziemy kolejny blat tortu, nasączamy. Wykładamy 1/3 masy śmietankowej, warstwę truskawek, przykrywamy ostatnim blatem biszkoptu i nasączamy resztą kompotu. Wierzch i boki smarujemy pozostałą masą śmietankową i dowolnie udekorujemy. 











    sobota, 18 sierpnia 2012

    Kruche ciasto z malinami



    Wakacyjny powrót do wspomnień za babcinym domem. Pachnący i pełen ciepła. Że mi się chciało wstawać o piątej rano, śniadanie na tarasie. Na myśl przychodzą mi wspomnienia beztroskiego lata dzieciństwa w Nowym Stawie. Chwile spędzone z siostrami mamy i kuzynostwem. Pierwsze kroki w kucharzeniu. Wspaniałe dania ciotek, ciasto z truskawkami i murzynek, rosół z potrawką na słodko. Papierówki, maliny i porzeczki zrywane prosto drzewka i krzaczka, zielony agrest, którego nie lubiłam. Ryż z jabłkami, placki z jabłkami i placki ziemniaczane, zupa nic i wiele innych wakacyjnych dań. O i zapomniałam ciasto w piekarniku, a ja się rozleniwiłam. Jeszcze trochę to by się spaliło. Aby przywołać te beztroskie, dziecięce lato upiekłam na dzień dobry bardzo kruche ciasto z malinami. Z dużą ilością kokosowej kruszonki. Zapowiada się piękny dzień :) Przepis pochodzi z mojej dzisiejszej twórczej głowy.

    Składniki:

    • 300g mąki
    • 50g otrąb pszennych i zarodków pszennych
    • 1/2 szklanki cukru
    • 200g masła
    • 2 jajka

    • 500g malin
    Kruszonka:
    • 150g mąki
    • 50g wiórków kokosowych (ja dałam 70g by się nie zmarnowało i 20 g zarodków pszennych)
    • 100g masła
    • 50g cukru

    Piekarnik nastawiamy na 180 stopni. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę z cukrem, otrębami i masłem wyrabiamy do momentu uzyskania kruszonki. Dodajemy jajka i mieszamy do połączenia składników. Formę do pieczenia smarujemy tłuszczem i posypujemy kaszą manną lub bułką tartą. Przekładamy do niej ciasto, wyrównamy. Na ciasto wysypujemy maliny.

    Wyrabiamy kruszonkę. Wszystkie składniki wrzucamy do naczynia, szybko posiekamy, następnie rozetrzemy między palcami na kruszonkę. Gotową kruszonką przykrywamy maliny. Całość pieczemy około 40min. Smacznego

    niedziela, 12 sierpnia 2012

    Muffiny bananowo - czekoladowe - jazzowe



    Plany weekendowe to ja miałam zbyt dużo. Nauczka – Nie planuj wszys­tkiego z og­romnym wyp­rzedze­niem bo nie wiesz co cze­ka cię jut­ro. Wyjątek był podziw starych samochodów i wieczorny jazz z najbliższymi mi osobami. Jazz, przyjaciele i muffiny bananowe z czekoladą. Gotowe po jakichś 30 minutach, zjedzone w półtora dnia. Miękkie, mokre, ale nie zakalcowate. Posmak bananów i pomarańczy przypominają mi egzotyczne wakacje w ciepłych krajach.

    Składniki na 24 muffiny:

    • 400g mąki 
    • 1/2 szklanki otrąb pszennych lub zarodków pszennych lub owsiane (ja dodałam mieszankę)
    • łyżeczki proszku do pieczenia
    • 2/3 szklanki cukru brązowego
    • 1 opakowanie cukru waniliowego
    • 1 i 1/2 szklanki mleka
    • 1/2 szklanki oleju
    • 2-3 banany
    • 1 jajko
    • 100g czekolady (ja dodałam czekoladę gorzką toblerone i pałeczki czekoladowe z pomarańczą)


    Piekarnik nagrzewamy na 200 stopni. Papilotki umieszczamy w zagłębieniach formy na muffiny. Jajko roztrzepujemy, dodajemy olej i mleko, lekko rozmieszamy. Czekoladę rozkruszamy na drobne kawałeczki, banany rozgniatamy widelcem na miazgę. Mąkę wymieszamy z otrębami, proszkiem do pieczenia, dosypujemy cukier waniliowy i cukier brązowy. Suche składniki łączymy z płynną mieszaniną. Wymieszamy tylko do połączenia. Następnie dodajemy banany i czekoladę. Jeszcze raz mieszamy. Ciasto nakładamy do przygotowanych foremek i pieczemy przez około 30 min. Wyjmujemy, studzimy i się częstujemy.

    wtorek, 31 lipca 2012

    Smak słodkich malin


    Ci, którzy mnie znają wiedzą że cierpię na chroniczny brak czasu... Znowu pracowity tydzień się zakończył, mam nadzieję że trochę sobie poleniuchuję. Choć przyznam się wykąpałam się w końcu w morzu, do którego mam 15 min piechotą. W końcu zapowiada się wspaniały dzień, szkoda tylko że deszczowy. A tu propozycja na deszczowy dzień, czyli fantazja o słonecznym, ciepłym dniu i słodkich malinach. Przepis dostałam kilka lat temu od siostry mojej mamy. Rewelacyjne! Ciasto lekkie, puchowe, na maślance. Trochę przypomina mi biszkopt. Prosty w wykonaniu, udaje się za każdym razem. Polecam! 

    Składniki:
    • 2 szklanka mąki
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
    • szczypta soli
    • 110 g miękkiego masła
    • szklanka cukru ja dodałam 3/4
    • pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
    • 3 jajka
    • pół szklanki maślanki 
    • 2 małe opakowania świeżych malin (250g x 2)

    Mąkę, proszek, sodę, sól, przesiewamy i wymieszamy. Masło ucieramy z cukrem na gładką masę, następnie dodajmy olejek waniliowy i miksujemy. Dodajemy jajka i dokładnie miksujemy. Mąkę i maślankę na zmianę i dodajemy do ubitej masy maślanej, cały czas ubijając. Formę do pieczenia ciasta wykładamy papierem do pieczenia, wlewamy masę z ciasta. Na wierzchu rozrzucamy maliny. Pieczemy około 30-40 minut w temperaturze 200 stopni celcujsza. Upieczone, pozostawiamy w formie w piekarniku przez kilkadziesiąt minut, potem wyjmujemy. Można oprószyć cukrem pudrem. Smacznego


    poniedziałek, 23 lipca 2012

    Ciasta błyskawiczne - Aleksandra Chomicz


    Jak już wcześniej pisałam przyszła chwila na recenzje książki kucharskiej. Długo zabierałam się do napisania tej recenzji, bo jak opisać coś co wywarło na mnie negatywne wrażenie. Tym bardziej nie jestem pisarzem, a daru pisarza niestety nie otrzymałam. Gdy otwiera się książkę kucharską, to zawsze ma się nadzieje ujrzeć w niej kolorowe, smaczne ilustracje. Niestety w tej książce znajdziemy kilka ilustracji a do tego te które się udają w wykonaniu:) szczerze dla mnie jest ich trochę zbyt mało. Zazwyczaj jak chcę coś upiec wolę widzieć jak wygląda dane danie niż na chybił trafił zamiast placka wyjdzie kruche i twarde ciasto? 


    Książka „Ciasta błyskawiczne” została wydana w miękkiej, estetycznej i zachęcającej okładce ze skrzydełkami, na matowym papierze i zawiera 213 stron z przepisami. Zaintrygowała mnie ta ilość przepisów, które zdawały mi się być zachęcające. Podzielono ją na sześć rozdziałów tematycznych: 1.wstęp - co musimy mieć w spiżarni i rady doświadczonej gospodyni; 2. Ciasta naprędce; 3. Z ciasta kruchego i francuskiego; 4. Z biszkoptów i herbatników; 5. Na biszkoptowym spodzie; 6. Bezy, ptysie, wafle i inne smakołyki bez pieczenia. Spodobało mi się umieszczanie rad przy prawie każdym przepisie, z których można korzystać, są to między innymi zamienniki dla niektórych składników lub w sposobie wyrabianiu wypieków. 


    Zaczęłam po kolei wypróbowywać prawie każdy przepis, pierwsze 5 przepisów wyszło bez problemu. Niestety następne przepisy, z których skorzystałam, po upieczeniu zamienią się w błyskawiczne zakalce. Z udanymi wypiekami ma to bardzo mało wspólnego. Nie dość że zaburzone są proporcje składników, to pominięto istotne sprawy jak np. czas pieczenia i temperatura. Jak można piec ciastka bez znajomości czasu i temperatury. A jeżeli ktoś nie zna się na pieczeniu i chce się nauczyć to tej książki nie polecam. 

    sobota, 21 lipca 2012

    Ciasto z porzeczkami


    Po ciastach z truskawkami, a było ich zbyt dużo by je tu umieszczać, ucierane z jogurtem, ucierane z maślanką itp. itd. Przyszła kolej na porzeczki i bezę. Połączenie idealne; słodka beza i kwaśne owoce. Ciasto delikatnie miękkie pachnące migdałami. Dobre ciasto na porzegnanie szwagra, a zobaczymy się pewnie na Boże Narodzenie. Obawiałam się trochę, że w trakcie pieczenia pojawi się zakalec, już raz piekłam podobne i wyszedł zakalec ale z innego przepisu bez pieczenia spodu. Niebawem ukaże się moja recenzja książki kucharskiej. 


    Składniki:
    • 80 dag porzeczek 
    • 4 jajka
    • 1 i 1/2 szklanki cukru
    • kilka kropel olejku migdałowego
    • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
    • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
    • 4 czubate łyżki masła
    • 5 łyżek mleka
    • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
    • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
    • szczypta soli
    • 2 łyżki soku z cytryny
    • tłuszcz i bułka tarta do formy
    Masło stapiamy w garnuszku i przestudzamy. Jajka rozbijamy, oddzielamy żółtka od białek. Żółtka ucieramy z 2/3 szklankami cukru i olejkiem na puszystą masę. Dodajemy oba rodzaje mąki przesiane z proszkiem do pieczenia. Dolewamy masło i mleko. Wszystko dokładnie wymieszamy.
    Blachę smarujemy tłuszczem i wysypujemy bułką tartą. Przekładamy masę i równomiernie rozsmarujemy łyżką. Wstawiamy do piekarnika o temperaturze 200 stopni. Pieczemy 20 min. Porzeczki oczyszczamy, umyjemy, osączamy na sicie i dokładnie osuszamy. 
    Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli oraz sokiem z cytryny. Nie przerywając ucierania, powoli dosypujemy resztę cukru, aż powstanie gęsta, lśniąca masa. Dosypujemy porzeczki i delikatnie wymieszamy. 
    Masę bezowo-porzeczkową wykładamy na upieczony spód. Ciasto ponownie wstawiamy do piekarnika i pieczemy jeszcze 30 min, aż beza się zetnie i zezłoci. Studzimy w uchylonym piekarniku. Gotowe ciasto można pięknie udekorować owocami i listkami mięty. Smacznego





    piątek, 13 lipca 2012

    Buraczki ze skwarkami


    Ostatnio dostaję zapytania od swoich przyjaciół czemu nie publikuję dań obiadowych, a w domu u Ciebie prawie codziennie jest obiad. Sprostanie, moja rodzina liczy 7 osób plus do tego mój mężczyzna i przyjaciele, gotuję w dużym garnku dla około 12 osób lub na parę dni. Jak się cały dzień siedzi w garach by ugotować dla całej rodziny odechciewa się jedzenia i publikowania przepisów. W tym tygodniu na obiad polecam lekkie zraziki i buraczki mojej babci. Miło mi było kiedy mama stwierdziła że zrobiłam buraczki jak jej mama Helena, szkoda że babci nie znałam, ale myślę że gdzieś obok mnie stoi, jak coś gotuję.

    Buraczki babci Helenki

    Składniki:
    • 1 kg buraków 
    • 20 dkg wędzonego parzonego boczku 
    • jedno duże jabłko lub dwa małe
    • sól, cukier
    • sok z 1/2 cytryny
    Buraki w łupinach gotujemy do miękkości, odcedzamy i przestudzone obieramy ze skorki. Buraki ścieramy na tarce o grubych oczkach. Jabłko obieramy i ścieramy na tarce, dodajemy do buraczków. Dodajemy sól i cukier do smaku. Wszystko mieszamy. Boczek wędzony kroimy w kosteczkę i podsmażamy, aż do momentu rozpuszczenia tłuszczu z boczku. Na patelnię ze skwarkami wrzucam buraczki i podsmażamy, po kilku minutach kiedy buraczki są ładnie różowe to skrapiamy sokiem z cytryny. Ciepłe podajemy i jemy! Smacznego.

    wtorek, 10 lipca 2012

    Letnie ciasto z truskawkami


    Na przyjazd siostry z mężem po miesiącu miodowym. Ciasto bardziej suche niż to które wcześniej podawałam w przepisie. W konsystencji przypomina drożdżówkę, najlepiej smakuje ze szklanką mleka, kawą albo koktajlem truskawkowym. W Norwegi truskawki bardzo drogie. Prośba od siostry zostawcie nam trochę truskawek. Tydzień truskawkowy jeszcze się nie zakończył: 20 słoików dżemu truskawkowego, 10 słoiczków syropu truskawkowego, i jeszcze się nie skończy bo czeka na mnie nalewka truskawkowa :)

    Składniki:
    • 1/2 kg truskawek
    • 6 jaj
    • 3 szklanki mąki
    • 1 szklanka cukru
    • 1/2 szklanki oleju
    • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
    • tłuszcz
    • bułka tarta do formy

    Pieczenie: 60min w 180 stopniach

    Truskawki umyć, usunąć szypułki, owoce pokroić na połówki lub zostawić całe. Ucieramy jajka ucieramy z cukrem na puszysty kogel-mogel. Dalej mieszając, stopniowo dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i olej. Tortownicę natłuszczamy i wysypujemy bułką tartą. Wlewamy ciasto, wyrównujemy, na wierzchu układamy truskawki. Pieczemy 60 min w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni. Ciasto studzimy i jemy!

    wtorek, 3 lipca 2012

    Koktajl ananasowy


    Lato mi się zawsze kojarzy z dojrzałymi w słońcu owocami, a co za tym idzie - przeróżne wariacje smakowe. Ja osobiście latem praktycznie mogę nie jeść mięsa, byle bym miała pełne koszyki, warzyw i owoców. A za oknem temperatura dochodzi do 30 stopni, w takim momencie najchętniej byśmy położyli się w cieniu i sączyli zimne, owocowe koktajle. Idealny na taką okazję jest koktajl ananasowy.

    Składniki na litr koktajlu:
    • 2 duże pomarańcze
    • 1-kilogramowy ananas
    • 1 kiwi
    • 6-7 dużych listków mięty
    • 3 łyżeczki miodu 
    • szklanka zimnej wody albo maślanki



    Z pomarańczy wyciskamy sok. Do blendera wrzucamy obrane i oczyszczone owoce oraz miód, miksujemy partiami dodając sok pomarańczowy i maślankę lub wodę. Kiedy już koktajl jest dobrze zmielony dodajemy listki mięty i miksujemy przez chwilę.

    piątek, 29 czerwca 2012

    Ciasto z truskawkami

    Dzisiejszy dzień rozpoczęłam z przywitaniem słońca oraz krótka rozmowa z Panem Bogiem, w ramach dwóch pierwszych punktów programu na nowy dzień to właściwie zawsze zapowiedź dobrego dnia. Sezon na truskawki dobiega powoli końca. A ja niestety przez ten czas nie miałam czasu by coś wspaniałego zrobić z truskawek. Dziś urodziny mojej bratowej i wieczór teatralny z przyjaciółką, dzień spokojny i bez nerwów. Ucierane ciasto z truskawkami, nie dość że proste i szybkie w wykonaniu, to sprawia duży uśmiech mojej rodzinie. Przepis pochodzi jeszcze z czasów podstawówki z jakiejś gazety poradnika domowego. 


    Składniki:
    • 200 g masła
    • 1/2 szklanki oleju
    • 1/2 szklanki maślanki
    • 200 g cukru
    • 4 jajka
    • 300 g mąki pszennej
    • 60 g mąki ziemniaczanej 
    • 1 łyżeczka esencji waniliowej
    • 1 łyżka octu
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • 700 g truskawek 

    Masło ucieramy z cukrem i wanilią, dodajemy olej dalej ucieramy. Ucierając dodajemy po jednym jajku, następnie dodajemy ocet i maślankę. Mąki przesiewamy z proszkiem do pieczenia i wymieszamy z masą tak, aby powstało gładkie ciasto. Blachę do ciasta smarujemy masłem, posypujemy tartą bułką. Przekładamy masę na blaszkę. Truskawki oczyścić przekroić na ćwiartki i poukładać je na cieście. Piekarnik nagrzewamy do 180 st C. Wstawiamy ciasto do piekarnika i pieczemy około 50-60 minut.


    czwartek, 28 czerwca 2012

    Koktajl z kiwi

    W kuchni od kilku tygodni wygrzewały się na słońcu kiwi, przechodziłam obok nich bez pomysłu. Nie mogę patrzeć na te owoce jeszcze z wesela siostry. Dodam że jeszcze mamy pomarańcze. Dziwie się jednego wesele było miesiąc temu a pomarańcze, kiwi i gruszki są jeszcze świeże. Propozycja na dzisiaj znowu a może w końcu koktajl z kiwi. Jest to moja zielona, orzeźwiająca propozycja na dzisiejszy, pięknie zapowiadający się dzień.


    Kiwi zawiera mnóstwo witaminy C spalającej tłuszcz, czyli bardzo istotnej podczas odchudzania. Poza tym małe pestki znajdujące się w tych owocach ułatwiają perystaltykę jelit, co ważne także dla osób, które mają problemy z przemianą materii. Kefir natomiast zawiera sporo wody, dzięki czemu można nim ugasić pragnienie, ale także można się nim najeść. Taki koktajl to pełnowartościowy i smaczny posiłek.



    Składniki:
    • 6 dojrzałych kiwi
    • sok z 1 pomarańczy 
    • 1 łyżka cukru waniliowego
    • 1/2 szklanki mleka
    • 1/2 szklanki maślanki

    Kiwi przekroić na pół, wydrążyć miąższ i włożyć do blendera. Wycisnąć sok z pomarańczy, dodać cukier, mleko i maślankę. Wszystko pięknie miksujemy. Koktajl podawać od razu po przyrządzeniu.

    piątek, 15 czerwca 2012

    Banany w cieście kokosowym


    Czas zaliczeń nadal trwa i nie wiem kiedy się skończy, kilku wykładowców bym powystrzelała. Na odrobinę relaksu i uśmiechu na przywitanie nowego dnia, proponuję banany w cieście, jeszcze owoce które zostały z wesela siostry. Jest to dość ciekawa pozycja kulinarna, który znika w błyskawicznym tempie. Bardzo szybki i niezwykle smaczne danie. Świetne danie na śniadanie.

    Składniki: dla 2-5 osób
    • 5 bananów 
    • 1 szklanka mąki
    • 1/2 szklanki mleka
    • 3 jajka
    • 4 łyżki wiórków kokosowych
    • 2-3 łyżki kwaśnej śmietany,
    • 2 łyżki cukru waniliowego,
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 
    • i cytryna,
    • cukier puder,
    • szczypta cynamonu,
    • szczypta soli,
    • szklanka oleju.
    Miksujemy mąkę, jajka, mleko, śmietanę, cukier, cukier waniliowy, skórkę otarta z cytryny, proszek do pieczenia i szczyptę soli na gęste, lejące ciasto. Wsypujemy wiórki i mieszamy. Banany obieramy, przekroimy na pół, skrapiamy sokiem cytrynowym. W dużym rondlu rozgrzewamy olej. Połówki bananów zanurzamy w cieście i smażymy na rozgrzanym oleju z każdej strony na złoty kolor. Na raz wkładać tylko tyle bananów, aby mogły swobodnie pływać. Gotowe wyjmujemy widelcem lub bambusowym patyczkiem i osączyć na papierowym ręczniku z nadmiaru tłuszczu. Podawać najlepiej ciepłe, oprószone cukrem pudrem z cynamonem.



    czwartek, 7 czerwca 2012

    Koktajl brzoskwiniowy


    Już po weselu siostry, przepiękna uroczystość, wspaniała impreza, wspaniałe jedzenie. Ja znudzona już jedzeniem weselnym, mięsa ze szpinakiem, kotlety, kurczaki, bleee. Przyszedł czas na zmianę, a że zostało sporo owoców. Czas ich utrzymania w świeżości dobiega kresu, warto coś z nich zrobić. Pogoda za oknem nie rozpieszcza, proponuję zatem coś letniego, słonecznego i zdrowego. Na śniadanie proponuję koktajl brzoskwiniowy. 

    Miąższ z brzoskwini jest dla nas bardzo wartościowy – zawiera głównie węglowodany, związki magnezu, fosforu, sporo witaminy C czy potasu. Ważna jest w niej obecność beta-karotenu, który w organizmie przekształca się w witaminę A. Witaminy grupy B, witamina PP, magnez, żelazo i wapń, troszkę boru, selenu, manganu, cynku, miedzi także możemy znaleźć w brzoskwini, która – co ważne – jest lekkostrawna.

    Składniki:

    • 4 oczyszczone brzoskwinie lub nektarynki (ja miałam 8 brzoskwiń)
    • 1 łyżka cukru
    • 0,5 l mleka
    • 150 ml jogurtu waniliowego.

    Brzoskwinie zanurzyć na 1 min. we wrzątku, po czym przelać je zimną wodą. Zdjąć skórkę i usunąć pestki. 2 brzoskwinie zmiksować z jogurtem i mlekiem. 2 brzoskwinie zmiksować tylko z cukrem. Wlać koktajl mleczny. Na wierzch delikatnie wlać koktajl brzoskwiniowy. Smacznego!

    poniedziałek, 21 maja 2012

    Koktajl arbuzowy


    Parę dni odpoczynku i piękna pogoda jak na zamówienie. Na upalne dni polecam pyszny i orzeźwiający koktajl arbuzowy. Przepraszam za ciszę na blogu, ale obowiązki rodzinno -uczelniane mnie niestety pochłonęły, że do końca maja, a może nawet do połowy czerwca będę niedostępna.

    Składniki:
    • jeden arbuz (ja miałam kilogram)
    • szklanka greckiego jogurtu naturalnego
    • sok z połowy cytryny
    • dodatkowo kilka łyżek rodzynek
    • do smaku cukier brązowy
    Arbuza kroimy w kostkę, starając się przy tym wydłubać wszystkie pestki, przekładamy do blendera\lub większego miksera do koktajli, dodajemy rodzynki, wcześniej je zaparzamy wrzątkiem i odsączamy. Dodajemy sok z cytryny i jogurt, wszystko ładnie miksujemy, pod koniec dodajemy cukier i mieszamy. Przelewamy do szklanek.

    czwartek, 19 kwietnia 2012

    Koktajl bananowy


    Od dłuższego czasu na śniadanie robię koktajl. Czasem wstajemy rano i nie mamy ochoty na kolejne kanapki, płatki, czy musli…wtedy alternatywą do typowego śniadania może być koktajl. Poranny koktajl to świetny sposób na pobudzenie naszego metabolizmu. Taki koktajl jest smaczny, zdrowy i dostarcza nam sił na cały dzień. Dzisiaj na początek koktajl bananowy.

    Składniki na około dwie szklanki:
    • 1 dojrzały banan
    • mały kubeczek jogurtu naturalnego, może być ze zbożami
    • 1 i 1/2 szklanki mleka
    • dwie łyżeczki miodu lub cukru brązowego
    Do blendera wlewamy mleko, jogurt, wrzucamy banany obrane i pokrojone na mniejsze kawałki, dodaję miód. Wszystko miksujemy, aż banany całkowicie się rozdrobnią, a koktajl spieni. Przelać do wysokich szklanek.