Wyjechałam na tydzień do mojego rodzinnego domku. Sad jabłka, gruszki, śliwki, aronia, pomidory, zapach mięty. Lubię babci przedwojenny dom nocą, kiedy na drewnianych schodach kroki trzeba stawiać ostrożnie, bo każde skrzypnięcie dojrzałego stopnia słychać niczym najgłośniejszy krzyk, odblaski światła świetlistą smugą wpadają przez drzwi. Kolory mrocznieją, a kształty stają się nadzwyczaj wyraźne. Cień drzewa oświetlany przydrożnymi latarniami odbija się na ścianie i swym falowaniem pisze nowe historie. Opatulona kołdrą, w ciszy i mroku snuję marzenia o tym, jak mogłoby być, jak chciałabym, żeby było...O Panie jak ten czas szybko mija, jutro już wracam do domu. Już nie będzie ciepłej drożdżówki cioci, skwaszonego mleka i pieczonej kaczki z jabłkami.
Drożdżówka z przepisu cioci Halinki. Drożdżówka która zawsze wychodzi. Zdecydowanie polecam ten przepis. Puchata niczym obłoczek spokojnie sunący po błękitnym niebie. W następnym wpisie znajdzie się przepis na zupę krem z pieczarek.
- 100g drożdży (1/5 odcinamy i chowamy)
- 4 duże całe jajka
- 3/4 szklanki cukru
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 3/4 szklanki oleju
- 1/2 szklanki mleka
- 4 szklanki mąki
- szklanka mąki
- 100g cukru
- 100g masła
Do dużej miski kruszymy drożdże, na te drożdże rozlewamy rozbełtane jajka. Następnie sypiemy cukier w koło miski, tak by przykrył drożdże i jajka, następnie cukier waniliowy. Wlewamy warstwowo olej i mleko. Na koniec wsypujemy mąkę. Przykrytą ścierką miskę wkładamy do lodówki, na całą noc. Rano wyrośnięte ciasto , wymieszamy łyżką na gładką masę. Nie wyrabiamy ciasta! Ciasto wykładamy na natłuszczoną dużą blachę i układamy owoce. Wyrabiamy kruszonkę. Wszystkie składniki rozgnieć ze sobą, tak aby powstały grudki, rozrzuć je na powierzchni ciasta.
Gotowe ciasto wkładamy do zimnego piekarnika i nastawiamy na 160 stopni. Pieczemy około 45 min.
Smacznego!




