Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa piekarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa piekarnia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 czerwca 2015

Chlebek z oliwkami



Dostałam ostatnio anonimową wiadomość z pytaniem, jak utrzymuję wagę po stracie 30 kilogramów.


By zachować odpowiednią masę ciała staram się przestrzegać podstawowych zasad zdrowej diety:

- Jem 6 posiłków dziennie, o nie za dużej objętości, jeden posiłek mierzy wielkość mojej pięści.

- Przestrzegam właściwych proporcji pomiędzy posiłkami: trzy główne (śniadanie, obiad i kolacja) i trzy mniejsze (II śniadanie, podwieczorek i przekąska).

- Dbam o odpowiednią jakość posiłków, w skład których wchodzą: warzywa, owoce, mleko i przetwory mleczne, chude mięso i ryby, produkty zbożowe pełnoziarniste, zdrowe tłuszcze roślinne.

- Stosuję zdrowe formy przygotowania posiłków (gotowanie na parze, duszenie i pieczenie na małej ilości tłuszczu lub nawet bez niego, hitem w tym roku stał się grill elektryczny na którym przygotowuję dania bez oleju).

- wyeliminowałam z posiłków białą mąkę i cukier.

- Uważam by produkty takie jak np. słodycze, majonez czy pizza nie stały się stałym elementem menu. Czasami sobie na nie pozwolę, ale sporadycznie i w małych ilościach. 

- Wypijam spore ilości płynów (ok. 2 – 2,5l dziennie) – woda, herbata, herbatki ziołowe, pozwalam sobie nawet na kawę z mlekiem przed pracą. Najlepiej wypracować w sobie przyzwyczajenie picia szklankę wody 30 minut przed posiłkiem. 


- Zapisuje co kupiłam z niezdrowych rzeczy i ile mnie to kosztowało. Hamburger, czipsy, paluszki, batonik, pepsi, drożdżówka, red bull, znowu batonik. Ceny żywności ciągle idą w górę. Przeliczam ile wydaję na to miesięcznie. Po przeliczeniu szczerzę to wole wydać te pieniądze na nowe buty czy bluzkę i fitness. Dzięki temu nie jem tyle słodkiego i chodzę na fitness, utrzymuję wagę lub chudnę i mam nową bluzkę oczywiście o rozmiar mniejszą.


Na koniec wpisu dla miłośników...kalorycznego jedzenia. Idealny do zimnego piwa i grilla. Ciasto oliwkowe ma bardzo fajną, wilgotną konsystencję, przypominającą trochę ciasto na wytrawne muffiny, ale jednak trochę bardziej wilgotne. Można go podawać zarówno na ciepło, jak i na zimno, z dodatkiem np. kremowego serka lub masła czy najlepiej oliwą.

Składniki:
  • 20 dag żółtego sera
  • 20 dag zielonych oliwek bez pestek
  • 20 dag czarnych oliwek bez pestek
  • 40 dag mąki pszennej
  • 2 łyżki proszku do pieczenia
  • sól
  • pieprz
  • 7 jaj
  • 200 ml czerwonego wytrawnego wina
  • 200 ml oliwy
  • 2 łyżeczki świeżego lub suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka kminku
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej
  • 1/2 łyżeczki oregano 
  • 1/2 łyżeczki bazylii 
Rozgrzewamy piekarnik na 210 stopni. Prostokątną blachę do pieczenia smarujemy oliwą i wkładamy do lodówki. 
Ser kroimy w kostkę, a oliwki w plasterki. Mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia, solą i pieprzem. Na środku mąki robimy dołek, wbijamy jajka, dodajemy oliwę i wino. Wyrabiamy ciasto do otrzymania gładkiej masy. Dodajemy ser, oliwki i wszystkie przyprawy. Ponownie mieszamy i przekładamy do formy. Pieczemy 45 minut. Przestudzone ciasto idealnie pasuje do piwa czy przekąski przed głównym daniem.

piątek, 5 października 2012

Chleb z jabłkiem


Nocna orkiestra gra krople stukających po szybie. Skrzypce wiatru wygrywają melodie melancholijne. W szarej ciszy deszcz wystukuje etiudy jesienne. Huragan przychodzi i robi spustoszenie. Rano cisza, chłód i deszcz. W domu pachnący, ciepły chleb czeka na śniadanie.

Składniki:
  • 500 g mąki pszennej pełnoziarnistej 
  • 40 g drożdży świeżych
  • 2 płaskie łyżeczki soli
  • 25 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 250 ml letniej wody 
  • jedno jabłko (dodałam szarą renetę) 
Robimy rozczyn z drożdży: Drożdże rozprowadzamy z cukrem i letnią wodą, wymieszamy z ok. 4 łyżkami mąki, przykrywamy i odstawiamy na 15 minut aż wyrosną. W tym czasie jabłko ścieramy na tarce do jarzyn, nie trzeba obierać jabłka. Do większego naczynia wsypujemy mąkę, sól i mieszamy. Robimy wgłębienie, wlewamy drożdże, dodajemy jabłko. Dokładanie mieszamy i odkładamy przykryte na 10 minut. Po tym czasie lekko naoliwić dłonie i stolnicę, ponownie wyrobić i zagnieść ciasto. Odłożyć przykryte na 10 minut. Ponownie wyrobić i ponownie odkładamy pod przykryciem na 10 minut. Po tym czasie ponownie wyrabiamy przez 7 min, formujemy bochenek i przekładamy do koszyka do wyrastania (nie mam takiego, więc użyłam durszlaka wyłożonego czystą ściereczką, obsypaną mąką). Przykrywamy lnianym ręczniczkiem i odkładamy w ciepłe miejsce do zwiększenia objętości o połowę, na około 20 - 30 minut. Po tym czasie przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w 220 stopniach przez 10 min. Potem zmniejszamy temp. do 200 st. C. i dopiekamy 40 minut. Studzimy

czwartek, 16 lutego 2012

Pieczone oponki - pączki


Tłusty czwartek, jak tu się nie skusić na dużego pączka. Dla tych co nie mogą się skusić, proponuję pieczone pączki od Dorotus. Te pieczone pączki przypominają mi wnętrze słodkiej chałki, z tą różnicą, że pozbawione są jakiejkolwiek choćby delikatnie twardej skórki. Po posmarowaniu ich aromatycznym, ciepłym masłem i obtoczeniu w złocistym, cynamonowym cukrze pachną wręcz obłędnie! W sam raz dla tych co nie przepadają za naszymi polskimi pączkami i dla tych co unikają smażonych w głębokim tłuszczu bomb kalorycznych.

Składniki :
  • 1 i 1/2 szklanki ciepłego mleka
  • 1 paczka drożdży suchych lub 20 g świeżych
  • 3 łyżki miękkiego masła
  • 2/3 szklanki cukru
  • 3 jajka
  • 5 szklanek mąki pszennej 
  • 1 łyżeczka soli
Lukrowanie:
  • 100 g masła, roztopionego
  • 1,5 szklanki drobnego cukru
  • 1 łyżka cynamonu 
Suche drożdże rozpuszczamy w letnim mleku, odstawiamy na około 15 minut (w przypadku świeżych wcześniej trzeba zrobić rozczyn). Po tym czasie do mleka dodajemy masło i cukier. Wmieszamy roztrzepane jajka, dodajemy mąkę i sól, i wyrabiamy na gładkie ciasto. Odstawiamy przykryte ściereczką w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Blat oprószamy mąką. Ciasto na pączki rozwałkowujemy na grubość ok. 1 cm. Szklanką o dużej średnicy wycinamy koła w cieście, a następnie – w środku – kolejne, mniejsze, by powstał kształt oponek. Układamy na blaszce z papierem do pieczenia. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy pączki do napuszenia na 30 minut w ciepłym miejscu. Pieczemy w temperaturze 180 stopniach około 8 - 10 minut. W czasie pieczenia pączków roztapiamy masło, cukier wymieszamy z cynamonem. Pączki po upieczeniu zanurzamy w maśle, z każdej strony, obtaczamy w cukrze.


niedziela, 2 października 2011

Chleb bananowy




Tak bardzo znany na blogach chlebek, dzisiaj zawitał po raz pierwszy i u mnie. Miałam w głowie myśli negatywne o bananie, gdyż z rok temu upiekłam ciasto bananowe, które niestety nie posmakowało rodzinie bo było zakalcowate, choć tak musiało być. No ale przełamałam strach. Chleb bananowy, a w zasadzie to może bardziej ciasto bananowe? W przeciwieństwie do chleba tradycyjnego jest bardziej wilgotny, słodszy. Z pewnością plusem jest fakt, że banany są obecnie dostępne praktycznie przez cały rok. Jest szybki w przygotowaniu, a zamiast drożdży używa się proszku do pieczenia lub sody oczyszczonej. Pieczony dwa razy, tak dobry że za pierwszym razem nie zdążyłam zrobić zdjęć bo już nie było po godzinie. Przepis zaczerpnęłam od elzunia, za drugim razem dodałam więcej mąki i proszku do pieczenia, dzięki temu zabiegowi chleb wyszedł bardziej zwarty i piaskowy i wyrośnięty.


Składniki:
  • 2 szklanki mąki
  • 2 jaja 
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 dojrzałe banany
  • 1/3 szklanki roztopionego masła
  • szczypta soli 
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą, cukrem i szczyptą soli. W drugim naczyniu rozgniatamy banany dodajemy roztopione masło i jajka. Roztrzepujemy widelcem. Do suchych składników dodajemy mokre i wszystko ze sobą dobrze mieszamy. Przelewamy do natłuszczonej formy i wysypanej mąką. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 220stopni i pieczemy ok. 40-50min.

sobota, 25 czerwca 2011

NAJPROSTSZY CHLEB

Autor przepisu Jim Lahey twierdzi , że nawet sześciolatek mógłby przygotować taki chleb ;-) Chleb pyszny, chrupiący, cudownie pachnący. Ciasta nie trzeba w ogóle zagniatać , jedynie wymieszać , poczekać , aż urośnie , odgazować , znowu poczekać i upiec. W dodatku nie wymaga specjalnie ostrożnego obchodzenia się z nim - mój po wyrośnięciu trochę przykleił się do ściereczki , więc prawie go wlałam do formy , a i tak ładnie wyrósł i zaokrąglił się :-) Po wyjęciu z pieca skórka była tak wspaniale chrupiąca , że można było usłyszeć jak delikatnie pęka.



Składniki na 1 bochenek:

  • 3 szklanki mąki pszennej 
  • 1,5 szklanki wody
  • 1 i 1/4 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki drożdży suchych lub 2 g drożdży świeżych


Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy drożdże i sól, mieszamy. Wlewamy wodę i mieszamy łyżką, mikserem lub ręką, jak kto woli :). Mieszamy krótko, tylko tyle żeby wszystko się połączyło. Miskę nakrywamy folią i odstawiamy na minimum 12, a lepiej na 18 godzin. Miska ma stać w normalnej pokojowej temperaturze. Po 12 - 18 godzinach ciasto wykładamy na omączony blat, lekko je rozpłaszczamy nadając prostokątny kształt, teraz odgazowujemy czyli pozbywamy się nadmiaru gazów wytworzonych przez drożdże, poprzez złożenie ciasta na pół i jeszcze raz na pół i lekko jego naciskamy otwartymi dłońmi. Kładziemy gładką stroną do góry a złączeniem w dół na ściereczce obficie posypanej otrębami, kaszką kukurydzianą lub sezamem. Nakrywamy ciasto ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na blacie (można to zrobić też wkładając ciasto do koszyczka lub miski czy durszlaka wyłożonego ściereczką) na około 2 godziny lub aż chleb powiększy się około 2 razy. Teraz nagrzewamy piekarnik do 250 stopni wstawiając do niego puste, niczym nie wysmarowane naczynie w którym będziemy piec chleb. Naczynie musi grzać się około 1/2 godziny od włączenia piekarnika, musi być bardzo gorące. Chleb odwijamy, przekładamy albo na deskę i z niej zsuwamy do naczynia, albo pomagamy sobie tylko rękoma. Naczynie nakrywamy pokrywką i wstawiamy do piekarnika, można teraz obniżyć temperaturę do 230 stopni. Pieczemy 30 minut, po tym czasie zdejmujemy pokrywkę i dopiekamy około 10 - 15 minut. Chleb po upieczeniu studzimy na kratce.

wtorek, 24 maja 2011

Chleb orkiszowy - razowy



Dzisiejszy dzień nazywam pierwszym życiowym dniem pieczenia chleba. Moja mama, jak i moja pozostała część rodziny uwielbia chleb orkiszowy nie tylko dla smaku ale na walory zdrowotne: wzmacnia odporność, ma dobry wpływ na krew, pomaga przy zmęczeniu i spadku energii. Dodatkowo do tradycyjnego przepisu dodałam mąkę razową dla tego ciasto mało urosło, a struktura chleba dość zwarta. Chleb nie jest trudny do upieczenia.

Składniki na 2 bochenki:
  • 500 g mąki orkiszowej
  • 200 g mąki razowej
  • 100 g nasion (ja dałam kminek, otręby pszenne) 
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 saszetka suchych drożdży (7 g)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka miodu
  • 600 ml ciepłej wody
  • nasiona do posypania (ja dałam sezam)

Mąki, nasiona i sól wymieszać, wsypać drożdże, wymieszać. W środu zrobić dołek, dodać oliwę, miód, wodę. Dobrze wyrobić (przez 5 - 10 minut), aż ciasto zacznie odchodzić od brzegów naczynia - na tym etapie może cały czas być klejące (nie dosypywać mąki).

Chlebki przenieść do wysmarowanych masłem i wysypanych otrębami (lub bułką tartą) foremek - keksówek o wymiarach 21 x 10 cm. Wypełnić je do połowy, ciasto wcisnąć w narożniki. Przykryć i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia i podwojenia objętości, około 1 - 1,5 godziny lub nawet dłużej - w miarę potrzeby. Przed pieczeniem wysmarować mlekiem, posypać nasionami.

Piec w temperaturze 200ºC przez około 40 - 50 minut, aż chleb będzie brązowy i będzie brzmiał głucho po uderzeniu od spodu. Bochenki wyjdą raczej płaskie niż wyrośnięte. Studzić.

Smacznego :)