sobota, 6 kwietnia 2013

Owsianka


Treściwa i zdrowa alternatywa dla tradycyjnego śniadania. Na całym świecie znana, lubiana (nielubiana) i polecana przez dietetyków, mam, babć i prababć. Po świętach przyszedł czas na dania zdrowe dla naszego żołądka, serca i mózgu. Pomysłów na przyrządzenie owsianki jest mnóstwo, ogranicza Nas tylko wyobraźnia. Owsianka, jaką najbardziej lubię, to ta gotowana na wodzie z mlekiem, z dodatkiem miodu i jakimś owocem.

kobieta.pl ,,Owsianka mimo swojego niewinnego wyglądu daje bardzo dużo energii i witamin. To właśnie dlatego chętnie spożywali ją dawniej na przykład górnicy. Owies i jego przetwory mają właściwości odchudzające i odmładzające. Płatki owsiane mają bardzo dużo białka i aminokwasów, a w połączeniu z mlekiem są świetnym źródłem witaminy B6, która poprawia koncentracje i pamięć. W popularnej owsiance znajdziemy również witaminę B1 oraz kwas proteinowy które zdecydowanie zmniejszają uczucie zmęczenia. Dodatkowo śniadanie takie zawiera magnez, żelazo oraz szereg innych witamin. Płatki owsiane zawierają też duże ilości błonnika, który wspomaga trawienie oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych które zapobiegają miażdżycy, a dodatkowo wspomagają odbudowę naszej skóry. Wszystkie te składniki sprawiają, że owsianka to śniadanie idealne.,,

Składniki:
  • szklanka płatków owsianych górskich
  • 2 szklanki wody
  • 1-2 szklanki mleka
  • łyżka cukru brązowego
  • miód do smaku
  • owoc granatu (przekroić na pół, łyżeczką lub palcami skubać owoce)

W garnku na średnim ogniu gotujemy wodę z płatkami owsianymi do miękkości około 20 min. Co jakiś czas mieszamy, owsianka lubi się przypalać. Jeżeli uznacie że mieszanina będzie bardzo kleista i gęsta dolejcie jeszcze wody. Do ugotowanej, kleistej owsianki dodajemy mleko i cukier, wszystko zamieszamy. Trzymamy na bardzo słabym ogniu przez kilka minut i gotowe. 
Gotową owsiankę przekładamy do miseczki, dodajemy miód do smaku i owoce granatu.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Wielkanoc - trochę będzie czytania


Wielkanocne dania spotkacie dopiero w następnym roku. W tym roku możecie się dowiedzieć z pocztówki co na stole się znalazło na śniadaniu wielkanocnym. Choć to nie jest wszystko. Ciasta: babeczki jogurtowe, babka gotowana, keks, karmel shortbread mazurkowy, sernik. Dania mięsne: żurek, biała kiełbasa, pulpety w sosie koperkowym, zrazy, pasztet w trzech odsłonach (mój pierwszy pasztet), pieczenie szynkowe w kilku odsłonach. Dania bezmięsne: sałatka wiosenna, sałatka jarzynowa, jajka z majonezem.

Już po świętach, a ja nawet nie miałam czasu złożyć Wam wszystkim życzeń. Długa przerwa i nieobecność. Życie tak się czasami nam układa, że nie wszystko idzie po naszej myśli, że nie wszystko jest tak jak chcemy. Tak już niestety jest. Ja osobiście, ostatnio doświadczyłam zbyt wielu przykrych momentów i byłam już bliska zaprzestania tego co tak pokochałam – architektura. Byłam blisko rezygnacji z magisterki, chciałam nawet uciec z moim ukochanym do Hiszpanii, taka desperacja. Były dłuższe momenty, w których praktycznie przestałam projektować. Na szczęście po burzy zawsze wychodzi słońce. Po złych okresach są te lepsze. Jedno wiem na pewno – nigdy nie warto rezygnować z tego co się kocha. Czy to miłość osobista, czy projektowanie, czy też każda inna rzecz lub czynność która daje nam radość. Zawsze warto walczyć do samego końca. Bez względu na to co mówią inni, bez względu na to jak bardzo człowiek jest czasem zrezygnowany, warto sięgać po te rzeczy które dają nam siłę i pomagają. I warto o tym pamiętać w najgorszych chwilach. Kiedy nadchodzi moment, że tracisz wiarę, wenę, tracisz ciąg i uczucie że to jest to, warto na chwilę się zatrzymać i złapać oddech. Spojrzeć na wszystko z dystansem i przypomnieć sobie te najlepsze chwile. Najlepsze dla ciebie i ludzi którzy są wokół ciebie. A te złe? – wymazać się ich nie da, one w niczym nam nie pomagają, więc nakładajmy na nie kolejne nowe, lepsze, piękniejsze.

I ja Tobie czytelniku życzę już po świętach. Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.
Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla ciebie źródłem radości. Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty. Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia, ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy to dla ciebie jest jasne czy nie, wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek on ci się wydaje. Czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.


czwartek, 14 marca 2013

Francuski tort Malakoff



Po ciężkiej walce na uczelni, przydał się odpoczynek poza terenem Polski. Razem z moją najbliższą rodziną wylądowaliśmy w Londynie. Relacje z pobytu przedstawię niebawem. Po powrocie czekała na nas mama z imprezą imieninową. Na wczorajsze święto mojej mamy przygotowałam przepyszny tort Malakoff. Jest bardzo łatwy, nie trzeba go piec. Kwaśna czarna porzeczka idealnie kontrastuje z masą maślano-budyniową. Uprażone płatki migdałowe wprowadzają ciekawy smak i fajną chrupkość, a posypany nimi tort wygląda efektownie. Tort na bazie biszkoptów znany jest na całym świecie, bardzo popularny w Austrii i Francji. Istnieje wiele wersji tego tortu, również z serkiem mascarpone, czy wyłącznie z biszkoptami.

Przepis pochodzi z poradnika Pani Domu

Składniki:
  • 25 dag podłużnych biszkoptów

Poncz:
  • 1/2 szklanki białego wina
  • 50 ml rumu
  • 2 łyżeczki cukru
Masa:
  • 3-4 łyżki dżemu porzeczkowego lub malinowego
  • 1 i 1/2 szklanki mleka
  • 1 budyń waniliowy
  • 4 łyżki cukru
  • 25 dag masła
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 10 dag uprażonych płatków migdałowych
Gotujemy budyń z mlekiem i cukrem. Odstawiamy i studzimy. Masło ucieramy z cukrem pudrem na gładką masę. Nie przerywając ucierania, dodajemy po łyżce schłodzony budyń. Mieszamy składniki ponczu. Tortownicę wykładamy jedną warstwą biszkoptów, nasączamy połową ponczu. Podgrzewamy dżem, połowę rozkładamy małymi kleksami na biszkoptach. Smarujemy 1/3 ilością masy budyniowej, posypujemy ⅓ uprażonych płatków. Układamy podobną, drugą warstwę biszkoptów, dżemu, kremu i płatków. Wstawiamy do lodówki. Gdy krem stwardnieje, zdejmujemy obręcz tortownicy, smarujemy boki ciasta resztą kremu i obklejamy płatkami. Dekorujemy bitą śmietaną lub robimy masę z dwóch porcji i ją wykorzystujemy do dekoracji, ja tak właśnie zrobiłam. Wstawiamy do lodówki. Podajemy schłodzony.

piątek, 1 marca 2013

Sałatka z grejpfrutem, kozim serem i awokado


Krótkoterminowa reaktywacja bloga. Przez magisterkę nie mam czasu nic zjeść, nic dobrego słodkiego upiec. O ulubionych wizytach na targu mogę sobie pomarzyć, więc sięgam ostatnio po szybkie dania. Bardzo nie zdrowo i smutno, bo nie było kolorowo na talerzu. Parę wolnych dni otrzymałam w prezencie. W końcu mogę odpocząć, spotkać się ze znajomymi i ... zrobić coś dobrego dla mojego brzuszka.

Propozycja na powitanie ciepłych, słonecznych promieni. Sałatka z grejpfrutem, kozim serem i awokado. 

Składniki (4 porcje):
  • 2 dojrzałe awokado, 
  • 2 grejpfruty
  • kilka garści roszponki lub rukoli 
  • garść listków bazylii 
  • 200 g koziego sera, może być feta
  • sok z cytryny
  • pieprz
  • przyprawa ziołowa - sałatkowa
  • łyżeczka octu winnego
  • 3 łyżki oliwy 
Roszponkę opłukać i osuszyć. Grejpfrut obrać ze skórki, łącznie z białą częścią. Nożem wyciąć cząstki owocu bez błonek. Awokado obrać, przekroić na pół, usunąć pestkę, a owoc pokroić na kawałki. Odkładamy do miski i wymieszamy z sokiem z cytryny (dzięki temu awokado nie ściemnieje). Do miski z awokado dodajemy roszponkę, grejpfrut, bazylię, kozi ser pokrojony w kostkę. Doprawiamy sokiem z cytryny, octem winnym, oliwą i pieprzem. Smacznego

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Tort czekoladowy z masą mascarpone


Styczeń w pełni. Zima trochę kaprysi, jednych to cieszy, innych smuci. Ja przez skrócony czas nasłoneczniania jakaś bardziej zmęczona, więc i sił mniej i ochoty na świat. Ostatnio musiałam jednak zapomnieć o zmęczeniu i marudzeniu, zakasać rękawy i zabrać się do dzieła. Okazja jakże ważna, moje 25 urodziny. Wymarzyłam sobie tort czekoladowo malinowy. Ciasto jest mocno czekoladowe, ma głęboki ciemny kolor i aromat. Do przełożenia użyłam, tradycyjnie już, kremu z mascarpone i śmietanki kremówki, przełożyłam pijanymi malinami z domowej malinowej nalewki. Do tego tortu nie mogło oczywiście zabraknąć przekąsek słodkich jak i także słonych, tym bardziej przybyli goście, zjawili się bardzo licznie z bajkowymi prezentami. Szkoda tylko, że nie udało się ująć w zdjęcia to co zrobiłam na przekąski, a było tego sporo. Babeczki nadziewane dwoma sałatkami, trzy rodzaje past jedna rybna, druga z kabanosami a trzecia serowa. Na ciepłe danie podałam muszle zapiekane mięsem mielonym, z serem mozzarella i pomidorami. 

Impreza urodzinowa bardzo udana, trwała do rana. Następnego dnia znalazłam się na stoku na snowboardzie, trochę z kacem ale po wyjeżdżeniu na stoku kac minął. 




Składniki na ciasto:
  • 100 g gorzkiej czekolady (60% kakao)
  • 120 g miękkiego masła
  • 1 szklanka cukru
  • 4 jajka
  • 1/2 łyżeczki aromatu waniliowego lub migdałowego
  • 300 g mąki
  • 60 g ciemnego, niesłodzonego kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • 3/4 szklanki mleka
Składniki na krem:
  • 500 g serka mascarpone
  • 3 pełne łyżki cukru pudru
  • szklanka śmietanki kremowej do ubicia
  • 120 ml likieru kawowego lub innego
  • do przełożenia użyłam jeszcze malin z likieru malinowego
Mąkę przesiewamy do miski i wymieszamy z kakao, proszkiem do pieczenia, sodą i solą. Czekoladę łamiemy na kosteczki, wkładamy do rondelka razem z dwiema łyżkami masła i delikatnie rozpuszczamy, rozpuszczoną masę odstawiamy do wystudzenia. W drugiej misce ucieramy masło z cukrem (około 4-5 minut). Zmniejszamy obroty miksera i ciągle ucierając, dodajemy po jednym jajku, po każdym dodaniu chwilę miksujemy, aby składniki dobrze się połączyły. Dodajemy aromat waniliowy, wymieszamy. Następnie wystudzoną czekoladową masę wlewamy do miski z utartymi jajkami i mieszamy. Wsypujemy połowę mąki, zamieszamy i dodajemy połowę mleka i miksujemy. Wsypujemy resztę mąki i wlewamy mleko. Składniki dokładnie wymieszamy na najniższych obrotach miksera. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia.* Ciasto przekładamy do foremki, wygładzamy wierzch i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy w temperaturze 180 stopniach na najniższym poziomie piekarnika przez 50 minut. Odstawiamy do ostygnięcia. 

*Ciasto możemy przełożyć do dwóch foremek, po to by nie było problemu z przekrojeniem na części ciasta.

Śmietanę kremówkę ubijamy na puszysty krem, pod koniec miksowania dodajemy cukier puder. Dodajemy mascarpone i likier, delikatnie mieszamy łyżką lub mikserem na najniższych obrotach (masa łatwo się warzy dlatego wystarczy kilka obrotów miksera).

Biszkopt dzielimy na kilka części. Krążki tortu przekładamy kremem mascarpone i malinami lub innymi owocami. Dekoruję wiśniami w zalewie. Wierzch i boki obkładamy resztą masą. Dowolnie dekorujemy. Ja użyłam wiórków czekoladowych i paski z czekolady. Wstawiamy do lodówki do czasu podania. Tort można zrobić dzień wcześniej.

środa, 9 stycznia 2013

Szarlotka szybka i prosta


Będę was nudziła przez okres magisterski, bywa kiedy zawita nuda i nie wiesz co masz dalej począć, piszesz, projektujesz. Jest jeszcze czas ale już czujesz by zmienić temat lub wszystko zostawić i zacząć robić coś innego. Ten czas właśnie przyszedł kiedy mam pustkę, brak weny twórczej, brak chęci do pracy. Ale i tak cieszę się, że mam ogromną wspierającą rodzinę, z którą mogę się spotkać i coś dla nich dobrego upiec. W ten weekend przyjęłam gromadkę rodziny przy ponownym powitaniu nowego roku, a co tam można witać nowy rok trzy razy w tygodniu.

Na ten wyjątkowo sylwestrowo - noworoczny dzień upiekłam nic nadzwyczajnego, zwykłą, prostą szarlotkę. Każdy ją zna, każdy ją robi na wiele sposobów. Uważam, że jest najlepsza ze wszystkich, jakie do tej pory wypróbowałam. Szarlotka jest pół krucha, ani ciężka ani zbyt słodka, lekko maślana.



Składniki: 
  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru, dodałam trochę mniej
  • 250 g masła
  • 4 żółtka
  • łyżka gęstej śmietany
  • łyżeczka proszku do pieczenia
Masa jabłkowa:
  • 2 kg jabłek, dodałam 1 kg świeżych jabłek i litrowy słoik zaprawionych, tegorocznych jabłek
  • sok z jednej cytryny
  • 2 łyżki cukru pudru
  • łyżeczka cynamonu i zapomniałam dodać

Mąkę przesiewamy do dużej miski. Do przesianej mąki dodajemy proszek do pieczenia i wymieszamy. Dodajemy zimne masło i siekamy. W osobnym naczyniu żółtka wymieszamy z gęstą śmietaną i cukrem, całość wlewamy do miski z mąką i zagniatamy miksturę na gładką masę. Ciasto dzielimy na 2 części, w proporcji 2/3 i 1/3, większą część wstawiamy do lodówki, wcześniej zawijamy w folię, mniejszą także zawijamy w folię i wkładamy do zamrażalnika.
Formę do pieczenia smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Większą część ciasta rozkładamy na spodzie i bokach formy. Układamy jabłka i posypujemy cynamonem. Na wierzchu zetrzemy na tarce o grubych oczkach pozostałe ciasto. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy w około 180 stopniach, przez około 50 minut. Upieczone i wystudzone ciasto posypać cukrem pudrem lub udekorować lukrem. Smacznego


czwartek, 3 stycznia 2013

Bardzo dietetyczna zupa krem z brokułów


Miałam zająć się studiami i nie zawracać sobie głowy gotowaniem. A niech mnie tam, do sylwestra ostro pracowałam nad magisterką. No chyba mi należy chwila wytchnienia w kuchni. Po świętach mam dość jedzenia świątecznego, dzisiaj proponuję zupę krem z brokułów, bardzo dietetyczna. Wyjść do warzywniaka a tam samotny brokuł sobie leżał i wołał mnie o Pani zjedz mnie proszę!

Składniki:
  • 1 marchewka 
  • 1 korzeń z pietruszki
  • 1/2 selera
  • 3 ząbki czosnku
  • około 500g brokułów 
  • do smaku sól, pieprz, ziele angielskie i liść laurowy 
  • trochę oregano i ostrej papryczki
  • mały kubeczek jogurtu naturalnego lub twarożek kanapkowy śmietankowy

Najpierw należy ugotować wywar z warzyw. Marchewkę, pietruszkę i selera myjemy, obieramy i wkładamy do garnka z zimną wodą (ok. 1,5 litra). Następnie dodajemy odrobinę soli, 4 ziarenka pieprzu, cztery ziarenka ziela angielskiego i dwa listki laurowe. Warzywa gotujemy na słabym ogniu przez pół godziny lub do momentu wrzenia. Po tym czasie wyjmujemy liść laurowy. Dodajemy do garnka brokuły, wcześniej umyte i pocięte na różyczki. Dodajemy pokrojony czosnek, oregano i papryczkę. Gotujemy około 30 min. Następnie wszystko zmiksować z dodatkiem jogurtu naturalnego.